CHEMIOTERAPIA

Chemioterapia jest leczeniem systemowym, to znaczy, że dociera do prawie wszystkich części ludzkiego organizmu. Dzieje się tak wskutek podawania chemioterapii bezpośrednio do układu krążenia dożylnie lub rzadziej doustnie (leki wchłonięte z przewodu pokarmowego dostają się do krwi).

W Wikipedii zdefiniowano chemioterapię jako „używanie syntetycznych związków chemicznych w celu zwalczania chorób wywołanych przez drobnoustroje i pasożyty, a także chorób nowotworowych”. Formalnie chemioterapią jest zarówno amoksycylina, popularny antybiotyk, jak i cyklofosfamid – jeden z leków alkilujących.

W terapii chłoniaków chemioterapia to leczenie cytostatykami, czyli lekami działającymi na komórki nowotworowe w fazie ich podziału. A właściwie działająca na wszystkie komórki w organizmie w czasie ich podziału. Zrozumienie tego faktu jest podstawą do jej prawidłowego wykorzystania. Cytostatyki są – i długo jeszcze będą – podstawą leczenia wszystkich procesów nowotworowych o dużej dynamice, szybko postępujących. Nie ma alternatywy dla chemioterapii w leczeniu chłoniaka limfoblastycznego, chłoniaka Burkitta, czy chłoniaka rozlanego z dużych limfocytów B, w których tzw. „frakcja podziałowa” to 50 – 100% (czyli ponad połowa komórek dzieli się, co czyni je wrażliwymi na cytostatyki). Podanie chemioterapii będzie w takim przypadku o wiele bardziej „zabójcze” dla nowotworu niż dla pozostałych komórek organizmu, które nie dzielą się tak szybko. Można – w dobie terapii celowanych – wręcz powiedzieć, że cytostatyki są w takich przypadkach na swój sposób celowaną metodą leczenia, która w większym stopniu niszczy komórki nowotworowe niż inne. Cytostatyki mają mniejsze znaczenie w chłoniakach indolentnych, o małej dynamice, gdzie jedynie niewielka część komórek nowotworowych dzieli się ( „frakcja poddziałowa” nie przekracza 20%). Ich rola jest uzupełniająca, a coraz większe znaczenie mają leki o alternatywnym do cytostatyków mechanizmie działania

gaz

Jednym z pierwszych cytostatyków był …. nitrogranulogen (gaz musztardowy)​.

Ten sam, którego używano w czasie I wojny światowej pod Ypres. Już w 1940 roku obserwowano po jego dożylnym podaniu, krótkotrwałe, spektakularne odpowiedzi u chorych z chłoniakami. Nitrogranulogen był prekursorem leków alkilujących, stanowiących do dnia dzisiejszego element większości z stosowanych schematów polichemioterapii. Inne grupy stosowanych cytostatyków to m.in.: antracykliny, alkaloidy vinca, inhibitory topoizomerazy, czy antymetabolity, których dokładniejszy opis można znaleźć np. w Wikipedii.

Czym są protokoły leczenia?

Aby najlepiej wykorzystać różne mechanizmy działania cytostatyków (chemioterapii) podaje się zwykle kilka leków na raz – tylko dożylnie lub jednocześnie dożylnie i doustnie. Takie połączenia leków nazywa się schematami lub protokołami chemioterapii – ich nazwy są skrótem utworzonym zwykle od pierwszych liter leków, wchodzących w ich skład, np. R-CHOP (rytuksymab, cyklofosfamid, hydroksydaunomycyna czyli doksorubicyna, onkovin czyli winkrystyna i prednizon), R-CVP (rytuksymab, cyklofosfamid, winkrystyna i prednizon), BR (bendamustyna, rytuksymab), BO (bendamustyna, obinutuzumab) itp. 

Chemioterapia właściwie stosowana jest „kamieniem węgielnym” onkologii, metodą leczenia która doprowadziła w XX wieku do przełomu i poprawy rokowania Chorych. W dodatku – poza piksantronem, dostępnym jedynie w programie terapeutycznym – wszystkie cytostatyki są w tak zwanym „katalogu chemioterapii”, stąd można stosować je u każdego chorego z kartą DILO bez jakichkolwiek limitów.

W razie pojawienia się oporności na leczenie, zwłaszcza w przypadku chłoniaków indolentnych, należy zawsze zadać pytanie, czy lekarze proponują nam chemioterapię jako postepowanie z wyboru (czyli najskuteczniejszą możliwość leczenia w danej sytuacji klinicznej) czy też z powodu braku dostępności/refundacji innych, metod leczenia.

Brak refundacji nowych leków przez NFZ nie musi oznaczać konieczności zapłacenia za nie z własnych środków. Polska jest krajem, w którym toczy się dużo badań klinicznych, będących w takich przypadkach realną alternatywą.

Najważniejszą jednak informacją dla pacjentów rozpoczynających leczenie i zmagających się z jego skutkami jest skuteczność leczenia chłoniaków, nawet tych rozpoznanych późno.

Jak działa chemioterapia?

Chemioterapia, podobnie jak radioterapia rzadko prowadzi bezpośrednio do śmierci komórki nowotworowej, o wiele częściej – do jej uszkodzenia. Każda uszkodzona komórka, ulega apoptozie (mechanizm zaprogramowanej autodestrukcji, który doprowadza do jej unicestwienia). W warunkach fizjologii, apoptoza zapobiega powielaniu się błędów uszkodzonych już komórek, w czasie ich życia. W chorobach nowotworowych, umożliwia ich skuteczne niszczenie przez cytostatyki. Proces nowotworowy leczony cytostatykami można porównać do ataku plutonu piechoty na stanowisko karabinu maszynowego. Jedynie część żołnierzy jest zabita, większość jest ranna, ale atak załamuje się. Jeżeli jednak, zaburzenia genetyczne dotyczą samego mechanizmów apoptozy, uszkodzone przez chemioterapię komórki nie ulegają autodestrukcji i dzielą się dalej.  Dochodzi więc do utrwalenia się i akumulacji zaburzeń cytogenetycznych, Chemioterapia – czyli trzymając się porównania – nasz karabin maszynowy, atakują już nie ludzie, lecz pluton zombie, którzy nie przerywają go mimo poszarpania przez kule. To jeden z częstszych powodów pojawienia się oporności na chemioterapię, który dobrze tłumaczy konieczność stosowania leków celowanych, o których więcej poniżej.

Ponieważ leki, którymi leczy się nowotwory, działają także na zdrowe tkanki, po ich podaniu organizm musi odpocząć, zregenerować się. Zwykle jest to około 2 – 4 tygodni. Podanie chemioterapii oraz następujący po niej okres odpoczynku organizmu nazywany jest kursem lub cyklem chemioterapii. Chorzy w zależności od typu chłoniaka, tolerancji i efektów leczenia mogą wymagać przyjęcia od 3 do nawet 8 cykli leczenia. Pamiętaj: bardzo ważne jest dokładne zrozumienie sposobu przyjmowania leków, gdyż jakiekolwiek pomyłki mogą nieść za sobą poważne konsekwencje. 

Czy należy obawiać się chemioterapii?

Chemioterapia może powodować bezpośrednie i odległe w czasie skutki uboczne. Bezpośrednie pojawiają się krótko po podaniu chemioterapii i powtarzają się po każdym kursie. Odległe powikłania można obserwować nawet wiele lat po leczeniu. Bezpośrednie powikłania chemioterapii zależą przede wszystkim od intensywności leczenia przeciwnowotworowego i ogólnej sprawności chorego. Dlatego może się zdarzyć, że terapia będzie u jednych przebiegać bez odczuwalnych powikłań, a u innych chorych z nasilonymi objawami ubocznymi.

Jako główne działania niepożądane cytostatyków wymienia się nudności, wymioty i utratę włosów. Całkowicie niesłusznie. Nudności i wymioty to w dobie skutecznych leków przeciwwymiotnych rzadkość, jedynie u części chorych mogą być uporczywe (np. u pacjentów z chłoniakiem Hodgkina leczonych schematem ABVD). Utrata włosów po antracyklinach lub wysokich dawkach innych cytostatyków jest okresowa, włosy odrastają. Ich wypadanie w czasie leczenia, można wręcz traktować jako dowód na jego skuteczność. Brak wypadania włosów martwi lekarzy, którzy obawiają się, że z jakiś powodów, nie doszło do skutecznej penetracji cytostatyków do tkanek. 

Bezpośrednio po cyklu chemioterapii organizm jest szczególnie podatny na wszelkiego rodzaju infekcje. Jest to powikłanie potencjalnie groźne dla życia, zwłaszcza gdy ujawnia się nagle, przebiega z wysoką temperaturą czy spadkiem ciśnienia tętniczego. Osłabiony chemioterapią organizm nie ma siły samodzielnie się bronić, każde rozpoczynające się po podaniu chemioterapii objawy zakażenia (katar, kaszel, ból gardła) wymagają pilnej konsultacji lekarskiej. Aby nie dopuścić do infekcji w czasie całego trwania chemioterapii pacjenci powinni do minimum ograniczyć kontakty z osobami przeziębionymi, kaszlącymi, z rozpoczynającymi się lub trwającymi infekcjami. Pacjenci powinni w tym czasie w sposób szczególny unikać środków komunikacji publicznej (autobusów, pociągów) i innych dużych skupisk ludzkich (kin, dyskotek). Równie poważnym problemem są infekcje oportunistyczne, wywołane przez mikroorganizmy, które u zdrowych osób można uważać wręcz za fizjologiczną florę. Doprowadza do nich przewlekłe upośledzenie czynności układu odpornościowego przez chłoniaka (choroby układu odpornościowego) i jego leczenie (cytostatyki, sterydy, przeciwciała monoklonalne i nowoczesne „celowane” leki onkologiczne, w bardzo skuteczny sposób niszczący np. limfocyty B).  

Bezpośrednim następstwem zarówno chemioterapii, jak i nacieczenia szpiku przez komórki nowotworowe jest małopłytkowość i niedokrwistośćObserwujemy także efekty odległe, czyli takie które uwidaczniają się u części chorych po latach, gdy już są wyleczeni z chłoniaka. Z najczęstszych należy tu wymienić uszkodzenie serca po antracyklinach, uszkodzenie płuc po bleomycynie, ryzyko niepłodności po wysokodawkowanej chemioterapii czy powstanie wtórnych, innych niż chłoniaki procesów nowotworowych. Na koniec należy nadmienić objawy z pozoru błahe, jak np. polineuropatia – głównie czuciowa – objawiająca się zaburzeniami czucia, drętwieniem palców po winkrystynie, które potrafią obniżyć komfort życia.  

Chcesz wiedzieć więcej?

Większość cytostatyków wprowadzono do leczenia ponad 20 lat temu. Zespół Leczenia Chłoniaków brał udział w badaniach klinicznych, które doprowadziły do rejestracji piksantronu u chorych z nawrotowym chłoniakiem z dużych komórek B (DLBCL). Nasze publikacje na ten temat można znaleźć w Strefie Wiedzy.

Print Friendly, PDF & Email